O przygotowaniu do Kolędy

Po kolędzie czy po kopertę.

(tekst ukazał się w Szczęściarzu)

Już na początku grudnia rozpoczęliśmy w naszej parafii tzw. „kolędę”. Niektórych początek odwiedzin duszpasterskich – choć zapowiadany z wyprzedzeniem – zaskoczył jak drogowców zima. Spróbujmy się jednak zastanowić: czym jest ten zwyczaj i czemu tak naprawdę służy. Trudno dziś jednoznacznie ustalić skąd pochodzi tradycja odwiedzin wiernych po Bożym Narodzeniu przez księży, jest jednak zapewne dość wiekowa, podobnie jak kontrowersje, co do intencji nawiedzającego parafian księdza. Już Mikołaj Rej w swojej Rozprawie…, krytykował Plebana słowami:

„… po tym bieży po kolędzie / w każdym kącie dzwonić będzie / Więc woła Illuminare / a ty chłopku musisz dare…”.

Wielu osobom wydaje się, że te odwiedziny to kolejna parafialna zbiórka na jakiś cel np. budowę kościoła. Jednak sens wizyty duszpasterskiej – jak ją dziś nazywamy – jest zupełnie inny. Ksiądz przychodzi do parafian w dwóch celach: przynieść błogosławieństwo dla rodziny w ich domu i spotkać się osobiście z wiernymi. Jest to czas (często niestety krótki ze względu na dużą liczbę rodzin), by porozmawiać o problemach dnia codziennego, podzielić radościami, czasem może wypowiedzieć swoje uwagi odnośnie działalności parafii, zapytać o ważne kwestie, czy w końcu wyjaśnić różne nieporozumienia i wątpliwości. To jest cel naszej wizyty, który również wyznacza prawo kanoniczne:

„proboszcz winien nawiedzać rodziny, uczestnicząc w troskach wiernych, zwłaszcza niepokojach i smutku oraz umacniając ich w Panu, jak również – jeśli w czymś nie domagają – roztropnie ich korygować” (kan. 529 § l KPK).

Biorąc to pod uwagę dobrze na czas wizyty duszpasterskiej przygotować nie tylko Pismo św., krzyż, świece, woda święconą i kropidło (jeśli go nie mamy może być gałązka), ale również zastanowić się nad tym, o czym chcemy z duszpasterzami porozmawiać.

Osobą kwestią – często interesującą parafian – jest parafialna kartoteka. Prowadzi ją każda parafia odnotowuje się w niej dane wiernych, przyjęte sakramenty, informacje o sytuacji rodziny, problemy itp. Często pada pytanie po co? Niestety nawet przy naszych szczerych chęciach nie jesteśmy w stanie zapamiętać wszystkich wiernych należących do naszej parafii, dlatego kiedy ktoś zgłasza się do kancelarii parafialnej, kartoteka pomaga nam w zorientowaniu w sytuacji danej osoby.

Ostatni najczęściej i wyśmiewany aspekt kolędy to tzw. „koperta”. Warto pamiętać, że nie ona jest celem wizyty księdza. Jeśli ktoś chce złożyć jakiś datek na budowę kościoła przy okazji kolędy to świetnie, ale jeśli nie, to też się nic nie stanie. Nie kładźmy jednak koperty w miejscu gdzie chcemy posadzić księdza, bo jest to bardzo niezręczne. Wiele osób robi tak, by nie zapomnieć, jeśli zapomnimy, a mamy szczerą wolę złożenia ofiary na dany cel, to zawsze można to zrobić w kancelarii czy zakrystii, lub po prostu dać na tacę.

O kolędowym Savoir Vivre można więcej przeczytać tu: http://www.savoir-vivre.com.pl/?wizyta-duszpasterska-w-naszym-domu,448

o. Łukasz Andrzejewski CP